06/09/2026
Ten „obraz” powstał z bardzo konkretnego powodu: nie było mnie stać na taki, jaki chciałam kupić 🫣😅
Dlatego stwierdziłam, że sama sobie go „namaluję”
Główne zasady? Brak zasad 😂
I energiczne machanie pędzlem, w celu wyrzucenia z siebie każdej negatywnej emocji.
Wyszło to, co wyszło, ale pamiętam, że po wszystkim czułam się świetnie. No… może oprócz tego totalnego syfu, który pozostał po całym tworzeniu… 🫣
Ogromnie polecam! Bo przy okazji może powstać coś, co zechcecie powiesić na ścianie - nawet jeśli daleko mu do ideału.
A ja .. jeszcze niedawno chciałam się go pozbyć, a teraz po prostu nie potrafię 😅
Czy macie też coś, co sami stworzyliście do swoich wnętrz?
Coś, czego tak jak ja, nie potraficie się „pozbyć”? 😉