Jeleniewska Studio

Jeleniewska Studio 𝗔𝘂𝘁𝗼𝗿𝘀𝗸𝗮 𝗽𝗿𝗮𝗰𝗼𝘄𝗻𝗶𝗮 𝗽𝗿𝗼𝗷𝗲𝗸𝘁𝗼𝘄𝗮 𝘄 𝗣𝗼𝘇𝗻𝗮𝗻𝗶𝘂
architektura wnętrz • grafika 3D • malarstwo
[email protected] • +48 530 646 158

Praca materii w zmiennym otoczeniu. Ten sam model, zupełnie inny punkt ciężkości, od surowego, wyizolowanego packshotu p...
28/07/2026

Praca materii w zmiennym otoczeniu. Ten sam model, zupełnie inny punkt ciężkości, od surowego, wyizolowanego packshotu po zanurzenie w bezkompromisowym wnętrzu.

Bordowa struktura tkaniny i szczotkowana stal. Bryła, która przyciąga uwagę, niezależnie od tego, w jakiej przestrzeni się znajduje.

Blender ⋅ 2026

Nieustanna obserwacja rzeczywistości, analiza kształtów i struktury materii. To próba zrozumienia miękkości, szorstkości...
17/07/2026

Nieustanna obserwacja rzeczywistości, analiza kształtów i struktury materii. To próba zrozumienia miękkości, szorstkości i głębi materiału, by następnie w pełni świadomie przełożyć to na ekran monitora.

Blender ⋅ 2026

Ewolucja zamiast zmiany. Subtelne przesunięcia w palecie materiałów domknęły proces, który od początku miał jasny kierun...
14/05/2026

Ewolucja zamiast zmiany. Subtelne przesunięcia w palecie materiałów domknęły proces, który od początku miał jasny kierunek. Układ funkcjonalny przetrwał próbę czasu, a ostatni etap procesu był jedynie kalibracją, precyzyjnym definiowaniem balansu między materiałami.

Najlepsze realizacje powstają tam, gdzie wizja spotyka się z pełnym zaufaniem. To najdroższy materiał, z jakiego można budować.

Gdańsk | 2026

To pierwsza, a zarazem moja ulubiona odsłona części dziennej mieszkania w Gdańsku. Pierwsza wersja rzadko bywa tą finaln...
23/03/2026

To pierwsza, a zarazem moja ulubiona odsłona części dziennej mieszkania w Gdańsku. Pierwsza wersja rzadko bywa tą finalną, choć i tak się zdarza. Tutaj prace nad detalami jeszcze trwają, szukamy idealnego balansu kolorów i faktur, co bywa najtrudniejszym etapem procesu, zwłaszcza gdy każda z dróg wydaje się na swój sposób zachwycająca.

W tej przestrzeni drewno o różnych odcieniach współistnieje ze sobą naturalnie, jak gatunki drzew w lesie. Pomarańczowe akcenty wnoszą dużo energii i ciepła, a zgaszona zieleń uspokaja rytm. Całość dopinają akcesoria w różnorodnych formach: kolorowe, wzorzyste doniczki i ironiczne plakaty, które podkreślają lekko satyryczny charakter tej przestrzeni.

I dokładnie o to chodziło. Nie chciałam, aby to wnętrze było katalogowe. Chciałam, żeby miało charakter, dokładnie taki, jak ludzie, którzy będą w nim mieszkać. Przy każdej realizacji nadchodzi moment, w którym projektowanie przestaje być układaniem mebli, a zaczyna być tłumaczeniem człowieka na język architektury. Bez tego wszystko byłoby tylko poprawne.

Ludzie czasem przychodzą do mnie z gotową wizją. Problem w tym, że bardzo często to wcale nie jest ich wizja, tylko zlepek obrazów, które dobrze wyglądały u kogoś innego. Internet to potężna maszyna do produkowania potrzeb, które w realnym życiu kompletnie się nie sprawdzają. Jesteśmy bombardowani estetyką efektowną na ekranie telefonu, która w codzienności okazuje się ciasna, niefunkcjonalna i co najgorsze, zupełnie obca i nijaka.

Nie tworzę wnętrz pod obrazki. Szukam tego, co zostaje, kiedy odetnie się cały ten medialny szum. Dlatego nie interesują mnie rozwiązania „na teraz”, które są modne przez chwilę, a potem zaczynają uwierać jak za ciasne buty. Chodzi o coś znacznie innego, o stworzenie miejsca, które nie potrzebuje aktualizacji co sezon. Miejsca, które z czasem nie traci, tylko nabiera sensu, dojrzewając razem z domownikami. Bo dopiero wtedy, z każdym kolejnym rokiem i śladem użytkowania, przestrzeń naprawdę zaczyna być czyjaś.

Gdańsk | 2026

Projektowanie to nie zawsze samotna droga od pierwszej kreski do ostatniego detalu. Czasem to spotkanie w połowie drogi....
09/03/2026

Projektowanie to nie zawsze samotna droga od pierwszej kreski do ostatniego detalu. Czasem to spotkanie w połowie drogi. W tym zawodzie ramy bywają płynne i elastyczne, zupełnie jak w każdym innym procesie twórczym. Zdarza się, że współpracuję z innymi architektami, wykonując dla nich wizualizacje, a czasem wchodzę w projekt znacznie głębiej, dodając coś od siebie, gdy czuję, że przestrzeń prosi się o konkretny kierunek i wiem, że mam na nią pomysł.

Ta łazienka jest właśnie wynikiem takiego spotkania. Układ funkcjonalny i ogólny zarys wyposażenia to baza stworzona we współpracy z innym architektem. Moim zadaniem była kreacja wizualna i ubranie tej przestrzeni w odważne kolory oraz nieoczywiste formy. Odpowiadałam za dobór palety barw, materiałów wykończeniowych, oświetlenia i detali, a ostatecznie za przełożenie tego na wizualizacje.

Bardzo cenię sobie takie kooperacje, bo realnie otwierają umysł każdej ze stron. Właśnie dlatego te rozmowy są tak cenne. Nie chodzi o to, żeby szybko zamknąć temat i iść dalej. Czasem trzeba się celowo zatrzymać i zadać wiele pytań. A nierzadko wystarczy po prostu, że ktoś inny spojrzy na dany układ z zupełnie innej perspektywy. Wymiana myśli, wzajemne konsultacje i zderzanie ze sobą różnych wrażliwości estetycznych czy wiedzy technicznej uczą pokory, ale też niesamowicie poszerzają horyzonty. Wspólnymi siłami, przez dyskusje i burze mózgów, jesteśmy w stanie zajść o wiele dalej i osiągać znacznie ciekawsze efekty.

Nie zależy mi na tworzeniu projektów „kopiuj-wklej”. Szukam opcji, sprawdzam możliwości, lubię rozważać, próbować i pomagać innym w odnajdywaniu właściwej drogi. Czasem najważniejsze w tej pracy są po prostu szczere rozmowy, nie tylko z klientami, ale także z innymi projektantami czy osobami z zewnątrz. Bo dobre wnętrze nie powstaje z zamknięcia się w schematach, tylko z otwartości na dialog.

2026 | Poznań

Nie lubię beży, brązów ani bieli. Zawsze wydawały mi się zbyt bezpieczne, takie, które potrafią znudzić, zanim jeszcze z...
13/02/2026

Nie lubię beży, brązów ani bieli. Zawsze wydawały mi się zbyt bezpieczne, takie, które potrafią znudzić, zanim jeszcze zdążą wybrzmieć. Długo próbowałam je polubić i w końcu je zrozumiałam, ale nie jako dominujący język wnętrza. Raczej jako tło. Jako ciszę, która pozwala mówić innym elementom. Dlatego traktuję je inaczej, w duecie z kolorem, z ciężarem materiału, z kontrastem. Z bordo, granatem, odcieniami zieleni, z dojrzałym, ciemnym drewnem i czarnymi akcentami. Wówczas jego neutralność przestaje być nudna.

Wreszcie odchodzimy od jednorodnych wnętrz bez smaku, w których wszystko jest idealnie dopasowane i przewidywalne. Zamiast tego pojawia się warstwowość: różne faktury, materiały, powierzchnie, które reagują na światło w odmienny sposób. Mat obok połysku, metal obok drewna, kamień obok miękkiej tkaniny. Nie po to, żeby było więcej, tylko żeby było głębiej.

Wnętrze nie musi wpisywać się w modny schemat, żeby mieć charakter. Nie musi być ortodoksyjnie minimalistyczne, ani też dopaminowo uzależniające. Nie wszystko musi być w jednym odcieniu, nie każdy kolor musi być idealnie dopasowany z palety barw, nie każdy mebel musi być z tej samej epoki, jak zestaw z katalogu. Dla mnie ważniejsze jest napięcie między elementami niż ich identyczność. Spójność nie wynika z perfekcyjnego dopasowania, tylko z intencji. Z tego, że materiały, kolory i formy razem budują jeden nastrój, nawet jeśli każdy z nich opowiada go trochę inaczej.

Odpowiednio zaprojektowane wnętrze powinno być czyjeś. Nie bezpieczne, nie poprawne, nie zerżnięte z okładki magazynu o wnętrzach, tylko prawdziwe i osadzone w tym, kim Ty jesteś.

2026 | Wielkopolska

To przestrzeń zaprojektowana do życia, nie do popisu. Spokojna, wyważona, taka, która nie narzuca się użytkownikowi, tyl...
08/01/2026

To przestrzeń zaprojektowana do życia, nie do popisu. Spokojna, wyważona, taka, która nie narzuca się użytkownikowi, tylko naturalnie z nim współistnieje. Bez dekoracyjnej dosłowności i bez pogoni za trendem. Projekt opiera się na materiałach, które dobrze się starzeją, stonowanej palecie barw i prostych formach, a światło pełni tu rolę towarzysza, nie efektu specjalnego.

Motywy natury nie są w tym wnętrzu stylizacją, lecz konsekwencją miejsca. Spokojna, podmiejska okolica, bliskość lasów i jezior stały się realnym punktem odniesienia, a nie tylko inspiracją. Wnętrze nie próbuje udawać czegoś, czym nie jest, raczej prowadzi cichy dialog z otoczeniem. Uważam, że przestrzeń powinna wynikać z kontekstu, a nie być od niego oderwana.

Ten dom dojrzewał długo. Miesiące rozmów, zmian decyzji, testowania kierunków i wracania do punktu wyjścia. Powstało wiele wersji, od bardzo jasnej, niemal sterylnej neutralności po coraz cieplejsze i bardziej osadzone rozwiązania. Z czasem projekt sam się porządkował, eliminował zbędne elementy i upraszczał formę, aż został przy tym, co naprawdę miało sens.

Efekt końcowy nie jest spektakularny w oczywisty sposób i właśnie o to chodziło. To wnętrze, w którym zewnętrze i wnętrze przenikają się bez wysiłku, a materiały, kolory i światło tworzą spójną całość zamiast osobnych efektów. Zarówno inwestor, jak i projektant zostawili tu swój ślad, ale bez potrzeby dominacji, bardziej w formie współpracy niż demonstracji.

Atmosfera domu jest spokojna, dojrzała i użytkowa w najlepszym znaczeniu tego słowa. Dostosowana do codziennego rytmu, do zwykłych poranków i cichych wieczorów, a nie do jednorazowego wrażenia. Luksus nie wynika tu z nadmiaru detali czy błyszczących powierzchni, tylko z komfortu bycia w przestrzeni, która jest spójna, naturalna i długoterminowo „do życia”, a nie tylko do oglądania.

Wielkopolska | 2025

Każdy dom to historia. Zaczyna się od szkicu, od pierwszej rozmowy, czasem od niepewności, czasem od bardzo wyraźnej wiz...
22/12/2025

Każdy dom to historia. Zaczyna się od szkicu, od pierwszej rozmowy, czasem od niepewności, czasem od bardzo wyraźnej wizji. Ta sypialnia powstawała powoli, dojrzewała razem z decyzjami, z rozmowami, z momentami zawahania i z tymi chwilami, kiedy coś w końcu zaczyna być oczywiste. Lubię ten etap najbardziej, kiedy przestrzeń jeszcze nie istnieje fizycznie, ale już zaczyna mieć charakter i kierunek.

To miejsce od początku miało być spokojne. Nie efektowne, nie głośne, nie stworzone po to, by robić wrażenie. Sypialnia jako pokój wyciszenia, w którym ciało i myśli mogą zwolnić. Zieleń pojawia się tu naturalnie, jakby była zawsze częścią tej przestrzeni. To kolor, który uspokaja, obniża napięcie, porządkuje emocje. Działa cicho, bez potrzeby tłumaczenia się ze swojej obecności. W połączeniu z ciepłymi beżami i przygaszonymi brązami tworzy tło, które daje poczucie bezpieczeństwa i równowagi.

Dobór mebli i materiałów miał ogromne znaczenie. Chodziło o to, by nic nie dominowało, by każdy element miał swoje miejsce i sens. Proste formy, miękkie tkaniny, spokojne powierzchnie. Wszystko podporządkowane codziennym rytuałom, a nie chwilowym impulsom. Światło nie gra tu głównej roli, raczej towarzyszy. Zostawia cienie, pozwala przestrzeni żyć własnym tempem.

W takich projektach najważniejszy jest proces. Obserwowanie, jak Klient zmienia swoje decyzje, jak wychodzi poza przyzwyczajenia, jak uczy się ufać sobie i projektowi. Dobry projekt nie powstaje wyłącznie z doświadczenia i wyobraźni projektanta. Powstaje z odwagi i zaufania po drugiej stronie. Z gotowości na to, by coś odpuścić, a coś przyjąć.

Wielkopolska | 2025

17/12/2025

𝑐𝑜𝑓𝑓𝑒𝑒 𝑐𝑜𝑙𝑜𝑟𝑠

Adres

Poznan

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Jeleniewska Studio opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Firmę

Wyślij wiadomość do Jeleniewska Studio:

Skróty

Udostępnij