26/08/2026
Miało być jasno, ciepło i przytulnie. Z taka myślą zaczynaliśmy projekt.
Zrobiłam pierwsze wizualizacje, które dziś chcę Wam pokazać. A po co skoro i tak je zmienimy? Właśnie po to, żeby przedstawić jak projekt może ewoluować.
Okazało się, że klient chyba sam siebie przekonywał, że właśnie tego chce. Kiedy zobaczył wnętrze pojawiła się myśl "czy nie za bardzo się asekurowałem".
I zamiast bezpiecznego, jasnego mieszkania zaczęliśmy szukać czegoś z charakterem - jednak ciemniejszego, odważniejszego.
Do czego zmierzam - czasem trzeba zobaczyć swoją "bezpieczną wersję " , żeby odkryć, że tak naprawdę marzy nam się coś zupełnie innego.
Bo ostatecznie nie do końca chodzi o to, żeby mieszkanie było "ładne"
Ma być tak, ze po przekroczeniu progu pomyślisz
"to moje miejsce 🤍"
Projekt teraz zmienia się, wersję ostateczną pokażemy jak tylko będzie gotowa. 🙂